Nasz zaległy wypad z Kaszubką - ostatnia pozostałość po niewykorzystanym bilecie do Gwinei Równikowej i Gabonu. 10 dni, 10 różnych środków transportu, śnieg z gór i kąpiele w Oceanie, trekking po nieużywanych torach i wynajęty Seat Ibiza, słowem - pełna różnorodność.
Cudnie Chociaż szkoda, że bez Natalki.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
*Odśwież* swoją przeglądarkę by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.