Singapur, pierwszy dzień nowego roku Tygrysa. Ulice wyludnione po wczorajszych hucznych obchodach przełomu lat, słońce niemal w zenicie, jest parno i duszno. Nieliczni przechodnie chronią się przed skwarem w klimatyzowanych centrach handlowych, albo szukają orzeźwienia przy fontannach. Podchodzą, zwilżają dłonie, przemywają twarze i oczy. Wielu z nich jest w strojach biurowych, więc nie bardzo mogą sobie pozwolić na coś więcej.
Za to dzieci... Dzieci nie muszą się niczym przejmować. Więc się nie przejmują.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
*Odśwież* swoją przeglądarkę by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.